wtorek, 1 marca 2016

Grzechotki i nie tylko

Witam serdecznie po kolejnej dłuższej przerwie. Luty przyniósł spore zmiany w naszym życiu. Jak pisałam poprzedniego posta wyglądałam mniej więcej tak :)


a 10 lutego przyszedł na świat nasz synek Piotruś.


Pod koniec ciąży naszła mnie chęć na zrobienie jakiś drobiazgów dla synka. I tak na przełomie grudnia i stycznia (wiem, wiem tępo mam błyskawiczne) powstały buciki Saartje's Bootees. Zrobione z akrylu jaki mi pozostał po pledzie.


W lutym zrobiłam jeszcze dwie grzechotki. Jako pierwsza wyłoniła się gąsienica, którą zrobiłam wzorując się na tej. Nie jest może tak ładna jak ta ze zdjęcia, ale ja jestem zadowolona z efektu.


Jako druga powstała sowa wg tego opisu


Obie maskotki powstały z różnych końcówek włóczek szydełkiem PRYM 3,0. W środku mają jajka z kidner niespodzianki wypełnione koralikami.

Pozdrawiamy serdecznie :)