czwartek, 1 października 2015

Do trzech razy sztuka

Moja v-aurora przeszła kolejne prucie...  tym razem że całkowite. W zeszłym tygodniu próbowałam z taliowaniem i dalej nie byłam zadowolona z efektów. W poniedziałek siadłam jeszcze raz na spokojnie z opisem, robótką i centymetrem i doszłam do wniosku że jednak przesadziłam z rozmiarem. Najlepszym rozwiązaniem było spruć i zacząć od nowa. Przez sekundę było mi nawet smutno bo trochę czasu już nad tym siedziałam, ale potem przyszła myśl, że taki ładny sweterek trafił by na dno szafy i smutek minął. 
Trzecie podejście do V-aurory mam nadzieję, że będzie już ostatnim. Na wczoraj prezentowała się tak:



Dziś zdążyłam już dorobić kolejny motyw.

Książki te same co w zeszył tygodniu, choć od zeszłego tygodnia ilość przeczytanych stron ładnie przybyła. "Miasto kości" bardzo mnie wciągnęło i myślę że pierwsze doczeka się finiszu :)

Dziękuję serdecznie za komentarze zostawione pod poprzednim postem, czytanie ich sprawiło mi wiele radości.
Pozdrawiam serdeczni
 

11 komentarzy:

  1. ooooooooo jaaaaaaaaaaa.......
    Boli mnie jak to czytam, ale co tam! Czego się nie robi żeby mieć ładny sweterek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem trzeba podjąć "męską" decyzje i spruć :)

      Usuń
  2. Do trzech razy sztuka, a potem liczymy od nowa. Oby nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie zapowiada się że na trzech razach skączymy ☺

      Usuń
  3. Dążenie do doskonałości w robótkach jest mi bliskie. Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze powiedziane. Dziękuje :)

      Usuń
  4. Coś o tym wiem... ostatnio ciągle coś pruję po trzy razy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prucie nieodłącznie wiąże się z dzierganiem :)

      Usuń
  5. Najważniejsze, że jakieś pozytywy w borykaniu się z robótką odnalazłaś. Powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się, w inaczej już dawno bym rzuciła w kąt włóczkę. Dziękuje:)

      Usuń
  6. DO trzech - lepiej zacząć od początku i być zadowolonym z efektu ! Pozdrawiam i powodzenia !

    OdpowiedzUsuń