środa, 27 maja 2015

WDiC

Witam serdecznie w ten chłodny majowy wieczór. Dawno mnie z Wami nie było. Jakoś ostatnio brak mi weny na robótki i na czytanie. Nadrabiam za to dbaniem o formę i załapałam bakcyla na kijki.  U mnie w dalszym ciągu, pomalutku powstaje brązowy sweterek, jeszcze kilka rządków i zaczynam zamykanie oczek na skosy ramion (ufff). W tak zwanym między czasie zrobiłam podkładki pod kubeczki, które powędrowały razem z książką do Dagmary (w planach mam zrobić sobie podobne - podkładek pod kubki wszelkiego typu nigdy dość). W najbliższym czasie powinnam się zabrać za prezent  dla nienarodzonej jeszcze córeczki kolegi - buciki + sweterek. Jak widać na poniższym zdjęciu inspiracja już jest :)


A podkładki prezentowały się tak:




A jeżeli chodzi o tematykę czytelniczą to ciągle podczytuje (jak mam dostęp do tabletu) drugą część niezgodnej, a w wersji papierowej podczytuję sobie drugi tom Harrego Pottera.

Pozdrawiam Wszystkich  serdecznie.
 

6 komentarzy:

  1. Zrobiłaś piekne podkładki! A i sweterek rośnie :) Ja też ostatnio mniej czytam, czas pochłaniają mi inne obowiązki.
    Miłego dnia!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Inspiracji nigdy za wiele. Ja niestety odpuściłam z aktywnością fizyczną na rzecz dziergania co odbija się na wadze :(
    Zapraszam na rozdawkę http://wrzosowedzierganki.blogspot.com/2015/05/pierwsza-rozdawka-na-6-miesiecy-zycia-w.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne podkładki.
    Herrego Pottera mam już za sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miło posta widzieć :) a wieczór w odpowiednim towarzystwie jest zdecydowanie cieplutki ;) podkładki świetne! A sweter niech się dzierga :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sport dzierganiu nie przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne podkładki. Pottera przeczytałam i obejrzałam od początku do końca. Też czasami o kijkach myślę, mogłabym z nimi na przykład wędrować do i z pracy.

    OdpowiedzUsuń