środa, 6 maja 2015

WDiC

Witam serdecznie w piękną majową środę. Niewiele się u mnie dzieje robótkowo. Powoli przyrasta brązowy sweterek (w końcu doczekał się mojego zainteresowania). Jestem mniej więcej na poziomie 2/3 pierwszej części i rządki ciągną mi się nieziemsko.  Ostatnio jestem przemęczona i najchętniej po pracy zamiast domowych obowiązków przespałabym całe popołudnie.


W temacie książek -  skończyłam czytać "Sklep na Blossom Street". Książkę czyta się lekko i przyjemnie. W najbliższym czasie postaram się ją przesłać dalej.

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze.



7 komentarzy:

  1. Rozumiem sama miewam ostatnio takie dni, że nic tylko spać,

    OdpowiedzUsuń
  2. No ja czuję presję, a spać i tak mi się chce...

    OdpowiedzUsuń
  3. taki drobny delikatny deseń wzoru :)
    Na przebudzenie wiosenne najlepszy ruch i świeże powietrze o ile pogoda dopisze wybierz się do parku, pobiegaj (jeśli lubisz) albo rowerek wyprowadź na spacer szczypta pozytywnej energii trochę wysiłku i od razu organizm zacniej będzie działał ! Pozdrawiam Juju

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny! Bardzo mi się podoba kolor tej włóczki.

    OdpowiedzUsuń
  5. oj tak chyba też nie byłabym obecnie w stanie dziergać takiego monotonnego wzoru, dla odmiany na drugie druty zarzuciłabym jakiś ażur i wtedy spanie by mi przeszło ;) naprawdę przetestowałam ostatnio robienie kilku robótek jednocześnie i jakoś przestałam po pracy pokładać się spać chociaż leki na alergie dają czasem o sobie znać

    OdpowiedzUsuń
  6. Przesilenie wiosenne, ot co. A może gdyby wyjść z sweterkiem w plener, senność by minęła?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tez miałam taki czas. Nic tylko spać i spac...przeszło.

    OdpowiedzUsuń