środa, 10 grudnia 2014

WDiC XXVI

W tym roku po raz pierwszy będziemy mieć własną choinkę. Postanowiłam więc że ozdoby choinkowe (poza nielicznymi jakie zostały nam po dziadkach) zrobię na szydełku. Tępo mam iście ślimacze, ale mam nadzieje że przed świętami uda mi się kilka zrobić. Na razie mam jedną gotową, jedną sprutą i jedną mniej prawie gotową. I tu mam pytanie do tych które już robiły szydełkowe bombki, czym usztywniacie swoje prace? A oto moje skromne wypociny

Książkowo u mnie wciąż II  tom "Gry o tron". Dodatkowo dla zmiany klimatu zaczęłam czytać "Na ratunek" Sandry Brown. Z racji że nie idzie mi opisywanie książek przytoczę opis wydawcy:
"Uratować dziewięcioro osieroconych dzieci z kraju, gdzie toczy się wojna domowa - to jedyne, o czym myśli nauczycielka,  Kerry Bishop. Ma trzy dni, aby przedrzeć się z nimi przez dżunglę i zdążyć na samolot, który zabierze ich w bezpieczne miejsce. Gorączkowo szuka kogoś, kto jej w tym pomoże. trafia na Lincolna O'Neala - cenionego amerykańskiego fotoreportera, ale on nie zamierza narażać życia dla innych. Jednak nie ma innego wyboru, jeśli chce ocalić swoją skórę. Rozpoczyna się wyścig z czasem..."   

Pozdrawiam Wszystkich zaglądających.

17 komentarzy:

  1. Zapowiadają się bardzo ładne ozdoby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i powoli robię następne:)

      Usuń
  2. Jeśli chcesz mieć ażurowe bombki i zawiesić je na choince bez balonika w środku, to usztywnij.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś w planach pierwsze podejście do usztywniania, a balonik do zdjęcia poglądowo założony:)

      Usuń
  3. Ładna bombka. Ja rozwadniałam klej wikol i moczyłam w tym śnieżynki. Wiem że można też na cukier i krochmal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozważam tą metodę z wikolem, dziś robię pierwsze podejście do usztywniania

      Usuń
  4. Nigdy takich nie robiłam, Twoje zapowiadają się ładnie, jeszcze 2 tyg, dasz radę.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i powoli robię następne :)

      Usuń
  5. Ja na pół kubka gorącej wody wałam 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej i zrobiłam kisiel (mąkę mieszasz z kilkoma łyżeczkami zimnej wody i zalewasz to wrzątkiem), wymoczyłam i podpiełam do wyschnięcia.
    Ładne są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) hmm będę próbować :)

      Usuń
  6. Gwiazdeczki są śliczne, a jak je ciepniesz w kisiel to będą miodzio:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Pierwsza porcja już się na wikolu suszy :)

      Usuń
  7. Będzie fajna bombka, śliczny kolor :)) Z usztywnianiem nie pomogę, ale na pewno poczytam co inni proponują :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Szydełko jest dla mnie czarną magią, co nie znaczy, że nie widzę misterności pracy :) Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny, K

    OdpowiedzUsuń
  9. No to czekam na więcej bombek, piękne będą :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja w tym roku postawiłam na ługę do usztywniania i jest strasznie zadowolona. Anioł wyszedł sztywny, stoi bez zachwiania ;) Bombki bez problemu tez ługą usztywnisz ;)

    OdpowiedzUsuń