środa, 29 października 2014

Wspólne dzierganie i czytanie XXIII

Ostatnimi czasy dopadł mnie i nie chciał zostawić blogowy leń. Za każdym razem gdy tylko mówiłam do siebie "siadaj i coś skrobnij" ów leń w ucho szeptał "zdążysz, jutro coś napiszesz..." I tak mi uciekły dwie środy, a i ładniejsze zdjęcia poprzednich gotowców też się nie mogą się doprosić by je na blog wrzucić.

Na szczęście leń mnie tylko blogowy dopadł i podczas mojej wirtualnej nieobecności powstała dla Moni Genevieve shawlette w odcieniach fioletu. Jak już wspominałam przy testowej wersji chusty, wzór jest super rozpisany i praktycznie robi się sam.
A tak się prezentuje:

Włóczka: YarnArt Angora Active kolor 848
Druty: 4,0 i 3,5
Zużycie: 100 g
Wzór: Genevieve shawlette



Strasznie ciężko jest uchwycić paletę fioletów jakie przewijają się w tej włóczce.

Książkowo u mnie wiele zmian nie ma. Skończyłam czytać "Milczący zamek". Całościowo bardzo mi się spodobała, choć... No właśnie nie do końca przemawia do mnie koniec historii sióstr Blythe. Z doskoku czytam "Sto dni po ślubie". Z braku czasu i natchnienia przybywa dość opornie, ale zabieram ją z sobą w drogę do Gorzowa więc myślę że w pociągu uda mi się pociągnąć dalej.

Pozdrawiam Wszystkich zaglądających.   

  

26 komentarzy:

  1. Chusta jest przepiękna. A leń blogowy to nic innego, jak czas na dojrzewanie nowych wpisów, czasem jest potrzebny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Hmm ciekawe podejście do blogowego lenia :)

      Usuń
  2. Skąd ja to znam, u mnie miesiąc już mija :( Świetna chusta a i kolor pod Monikę dobrany ;) Udanego wypoczynku. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj mnie też czasami ten leń dopada, na szczęście zawszy tylko na jednej płaszczyźnie :)
    Szal wyszedł ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale piękna chusta! A leń jest całkiem zrozumiały - jesień, krótsze dni, człowiek jest bardziej zmęczony itd.
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak to bywa, że się nie chce. Całe szczęście to zawsze mija, a szal zrobiłaś świetny ;) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby mijało na jak najdłużej, dziękuję :)

      Usuń
  6. Piękny szal... akurat na jesienne wieczory...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Już się nie mogę doczekać tej chuści :) i spotkania też się nie mogę doczekać :) i tak - musisz wrzucić coś na druty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chusta już spakowana czeka na niedzielę :) No i ja też czekam na niedzielę :)

      Usuń
  8. Piękna chusta, obłędne kolorki! Ahh, wygląda zachwycająco :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tez robiłam ten szal. Tak wzór jest świetny, a w melanżu fioletowym bardzo ładnie wygląda. Lenia pogoń, szybciutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Już go szmatą gonię oby się ulotnił jak najdalej

      Usuń
  10. Ha ha moglybysmy sie licytowac, ktora ma wiekszego lenia ;-)
    Ladna chuste wydziergalas :-)
    pozdrawiam -
    - Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Hehe widać uroki tej pory roku :)

      Usuń
  11. Wspaniała chusta w cudnych kolorach :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny szal :)) Też mi tak uciekło kilka śród, a sądziłam, że zawsze znajdzie się ochota na choć jeden post w tygodniu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Też tak mi się wydawało a tu taki psikus

      Usuń
  13. Piękne fiolety. Mnie też na takie ostatnio nachodzi. Tylko czasu brak. Wiec tobie życzę szybkiego pożegnania z leniem.

    OdpowiedzUsuń